Google się zmienia, a wiele firm pozycjonujących nie…

Google się zmieniaWyszukiwarka Google nieustannie zmienia swoje algorytmy

Jedynym stałym elementem w działaniu najpopularniejszej wyszukiwarki w Polsce jest… ciągła zmiana. Już na samym początku swojej działalności za cel numer 1 Google przyjęło dawać jak najlepsze wyniki wyszukiwania. Cel niemal oczywisty dla tego typu przedsięwzięcia. Problem w tym, że to kiedyś było uznawane za najlepsze wyniki wcale takie nie jest obecnie.

Na początku swojej działalności gigant z Mountain Viev przyjął proste założenie:

Link = Głos na stronę

A skoro linki to głosy, to strony, do których prowadzi najwięcej linków są najlepsze i powinny być najwyżej w wyszukiwarce. Założenia te szybko opanowały firmy pozycjonujące i wielu samodzielnych pozycjonerów. W pierwszych latach istnienia Google jak grzyby po deszczu powstawały katalogi stron, a potem także strony typu Presell Page, czyli tzw. Precle (miejsca gdzie można dodać dowolny artykuł z linkami pozycjonującymi).

To były piękne czasy dla pozycjonerów, bo wszystko było proste. Większa liczba linków od konkurencji z określoną frazą kluczową przekładała się na wyższe pozycje. Być może nieco bardzo uprościłem, bo od początku działania Google liczył się także tzw. „PageRank”, czyli ocena liczbowa przyznawana każdej stronie. Linki ze stron z wysokim PR miały większe znaczenie od tych z niskim. Problem w tym, że algorytm ten tworzony był na bazie… liczby linków prowadzących do strony.

Podejście takie odeszło jednak w niepamięć i obecnie Google wylicza pozycje stron w dużo bardziej skomplikowany sposób.

Pozycjonowanie kiedyś

Tak jak wcześniej wspomniałem swego czasu dla Google liczyła się głównie ilość linków i stosowane w nich „anchor teksty”, czyli klikalny tekst linku. Pozycjonowanie było więc swego rodzaju wyścigiem. Jedni stawiali na ręczne dodawanie wpisów, inni – sprytniejsi, tworzyli lub kupowali narzędzia do dodawanie wpisów do katalogów. Wszelkie działania SEO nie kosztowały wiele. Zakup dobrej „dodawarki” za 100 zł mógł nam zapewni pozycje TOP10 w przeciągu tygodnia.

I choć już pierwszych latach swojego istnienia wyszukiwarka dokonywała pewnych zmian w swoich algorytmach to jeszcze przez wiele lat katalog był podstawowym narzędziem każdego pozycjonera.

Pozycjonowanie obecnie

Obecne działanie Google znacznie różni się od tego co było na początku. Dziś stosowanie „starych metod” może w najlepszym wypadku dać nam pozycje w drugiej albo trzeciej dziesiątce wyników, w zależności od konkurencyjności wybranych fraz. W najgorszym może spowodować nałożenia na stronę tzw. filtra, który na długo przeniesie naszą stronę na bardzo dalekie pozycje.

Obecnie dużo większe znaczenia od ilości ma jakość linków. Czasem wystarczy 10 bardzo dobrych linków, aby przeskoczyć w wynikach stronę, do której prowadzi ponad 1 000 linków.

Duże znaczenie ma kontekst w jakim został umieszczony link. Te ze stron powiązanych z naszą witryną mają dużo większe znaczenie.

Katalogi znacznie straciły na wartości, choć wciąż są podstawowym elementem działań SEO. Trzeba jednak podchodzić do nich dużo ostrożniej i mądrzej. Konieczna jest odpowiednia ich selekcja i proporcja w stosunku do całkowitej ilości linków.

Znaczenia nabrało zróżnicowanie – kiedyś na samych katalogach można było zdobywać pozycje TOP3. Obecnie ważne aby zastosować odpowiedni mix źródeł linków.

Zmieniło się także podejście do anchor tekstów. Dalej mają one bardzo duże znaczenie, ale trzeba je stosować z głową. Niedopuszczalne jest aby do strony prowadziło 1000 linków z anchorem „obuwie sportowe”, 1000 z anchorem „buty sportowe” i jedynie 10 z innymi frazami. Takie proporcje od razu mówią Google, że coś jest nie tak.

Listę zmian można by jeszcze znacznie wydłużyć, ale nie o to chodzi w tym poście. Jedno co warto podkreślić to, że pozycjonowanie stało znacznie trudniejsze i pracochłonne. Stało się także droższe. Przestało być jednak źródłem dochodów dla leniów i ludzi idących po najmniejszej linii oporu. Jednak czy na pewno?

Patologie polskiego rynku SEO

Problem w tym, że choć Google za każdym razem głośno ogłasza zmiany algorytmów to nie każdy go słucha. Google nigdy nie mówi bezpośrednio „od teraz przestań dodawać do katalogów, a zacznij zbierać linki na forach”. Jednak pozycjonerzy na całym Świecie reagują na wszelkie zmiany, testują rozwiązania i zawsze niedługo po każdej zmianie dostępne są informacje na co obecnie zwracać większą uwagę, a czego unikać.

Prowadziliśmy ostatnio testy wielu stron i analizowaliśmy ich profil linków oraz zmiany optymalizacyjne na samych stronach. I tu obraz przedstawia się niemal dwubiegunowo. Jest spora liczba rzetelnych firm, które potrafią bezpiecznymi metodami wprowadzić stronę do pierwszej dziesiątki wyników. Niestety obok nich jest cała masa „pseudopozycjonerów”, do których zmiany zaleceń Google jakby nie dotarły. Nierzadko trafialiśmy na strony w drugiej i trzeciej dziesiątce Google, do których prowadziły linki niemal z samych katalogów. I choć w wielu przypadkach były to tylko starannie wyselekcjonowane katalogi, sprawa jest porażająca. Trudno powiedzieć czy znaczenie ma tu tylko cena usług pozycjonowania, ale wielu Polaków płaci firmom pozycjonującym za autentyczną fuszerkę. Linki z katalogów nie wymagają od takiej firmy dużego wysiłku. Wystarczy przygotować trochę opisów, czasem zapłacić jakąś drobną sumę pieniędzy i dodawać. Niestety nie tędy droga.

Trafialiśmy także na strony z bardzo dużą liczbą linków, ale prowadzących z bardzo małej liczby domen. W jednym przypadku było to ponad 1 000 linków z zaledwie 4 stron WWW. Działanie takie można dawać złudzenie „robienia czegoś”. W końcu do strony prowadzi ponad tysiąc linków. Problem w tym, że ten tysiąc jest niewiele więcej warty niż gdyby każdy z tych strona dała tylko 1 link. A jeśli zostałby on odpowiednio umieszczony to te 4 linki mogłyby dużo bardziej wpłynąć na pozycje niż cały tysiąc linków umieszczonych w stopce strony.

Wiele firm zaniedbuje także aspekt optymalizacji. Same zmiany na stronie, w jej strukturze, meta tagach czy formatowaniu tekstu może przynieść bardzo pozytywne efekty. W przypadku tego parametru jest jeszcze gorzej niż z linkowaniem. Jeśli więc Twoja firma pozycjonują w ogóle nie wprowadziła żadnych zmian na pozycjonowanej stronie to powinno być to dla Ciebie żółte światło. Brak odpowiedniego przygotowania strony do pozycjonowania skutkuje tym, że jej pozycjonowanie jest znacznie trudniejsze i wymaga większych nakładów dla osiągnięcia tych samych efektów.

Sprawdź swoją firmę pozycjonującą!

Green Dart Media postanowiła walczyć z tym zjawiskiem. Samodzielnie szukamy stron, których pozycjonowanie jest szkodliwe i powoduje tylko stratę pieniędzy. W takich przypadkach piszemy bezpośrednio do właściciela strony. Tego typu działania powodują bowiem tylko straty dla całej naszej gospodarki. Wyobraźmy sobie np. przypadek drogerii internetowej, którą nierzetelna firma wrzuci do masy bezwartościowych katalogów i wszędzie umieści anchor text „drogeria internetowa”. W takim wypadku strona o pozycji TOP10 może tylko pomarzyć, a ewentualna naprawa sytuacji będzie wymagała nie tylko zdobycia nowych linków, ale także pozbycia się tych starych. Strata czasu, pieniędzy, a w skrajnych przypadkach także atrakcyjnej domeny, bo czasem lepiej zacząć wszystko od początku na nowej domenie.

Jeśli więc podejrzewasz, że Twoja domena nie jest pozycjonowana tak dobrze jak mogłaby by być to NAPISZ DO NAS. Zupełnie za darmo przeprowadzimy dla Ciebie audyt prowadzonych działań pozycjonerskich. I damy Ci prostą odpowiedź czy zatrudniana przez Ciebie firma wie co robi, czy jedynie nastawia się wydojenie Cię z pieniędzy.

 

 

LEAVE COMMENT

Free Seo Analysis